Archiwa kategorii: Wyd. Filia

Na miłość boską! – Malwina Ferenz

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 29.03.2020

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 26 luty 2020
ISBN: 978-83-8195-044-2
Liczba stron: 448

Najnowsza powieść Malwiny Ferenz zaintrygowała mnie w pierwszej kolejności intrygującym tytułem, a zaraz potem ciekawym opisem zamieszczonym na okładce. Pięknie wydana cieszy oko dosłownie od pierwszego spojrzenia. Z racji pocztowych perturbacji dosyć długo musiałam czekać na przesyłkę, ale naprawdę było warto!

„Na miłość boską!” to lekka, zabawna, pozytywnie zakręcona opowieść przygodowa, która idealnie nadaje się na obecny trudny czas. Lektura tej książki sprawi, że bez specjalnego przymusu, ba, z prawdziwą przyjemnością zostaniecie w domach, aby wraz z bohaterami zwiedzać Wrocław w poszukiwaniu zaginionych figurek Świętych z trzech miejscowych kościołów oraz starych religijnych artefaktów, które niespodziewanie zniknęły z tamtejszych zakrystii. Niewątpliwym atutem tych wycieczek jest penetrowanie miejskich podziemi, których powstanie datuje się na czasy II wojny światowej. Nie jest bowiem tajemnicą, że na zlecenie Hitlera w ówczesnym Breslau budowano podziemne schrony i drążono tunele. Przemierzanie korytarzy w towarzystwie doborowych bohaterów powieści Malwiny Ferenz jest prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że w skład tej mocno nietypowej ekspedycji wchodzi Bożydar Kluzicki – miejscowy detektyw – pechowiec, jego trzynastoletni siostrzeniec Mariusz Romejko – pasjonat historii miasta, któremu towarzyszy zaprzyjaźniony szczur Temistokles oraz Aldona Dzik – zasadnicza pani komisarz policji przejawiająca słabość do detektywa. W ślad za nimi podąża Wiktor Oleander – ksiądz sekretarz wysłany na przeszpiegi przez kurię biskupią. Nie możemy też zapomnieć o nieco tajemniczej i przebiegłej sąsiadce – pani Kowalskiej, która na podstawie starych map i planów z pełną determinacją i kilofem w ręku pragnie rozwikłać zagadkę skarbu Hochbergów. Tak, to właśnie ukryte pod miastem klejnoty tego znamienitego rodu są celem naszych poszukiwaczy…

Powieść „Na miłość boską!” obfituje w humorystyczne sytuacje, dowcipne dialogi i oryginalne postaci, z których każda jest prawdziwą indywidualnością. Co ciekawe, żaden z bohaterów nie wzbudził we mnie negatywnych emocji. Wartka akcja i mnóstwo ogólnego zamieszania sprawiają, że przy lekturze tej książki nie można się nudzić. Wprowadzenie wątków opartych na legendarnym złotym pociągu i ukrytych przez Niemców skarbach oraz fragmentów dotyczących właścicieli zamku Książ, pięknej księżnej Daisy i zgromadzonego bogactwa daje do myślenia i stanowi ciekawe uzupełnienie tej nietuzinkowej opowieści.

Nieco draczny, prosty jezyk nasycony sformułowaniami z młodzieżowego slangu i potocznymi stwierdzeniami pasuje do charakteru całości. Książkę bardzo przyjemnie się czyta, choć napięcie towarzyszące penetrowaniu podziemnych korytarzy zupełnie mi się nie udzieliło. Historia była dla mnie interesującą humorystyczną przygodą. Zabrakło w niej natomiast klimatu tajemniczości, niepewności i ogólnego niepokoju, jaki powinien towarzyszyć tego rodzaju wydarzeniom.

„Na miłość boską!” to pierwsza powieść pani Ferenz jaką miałam przyjemność przeczytać i na pewno nie ostatnia. Zastanawiam się, czy inne książki napisane przez tę autorkę są równie lekkie, zabawne i intrygujące. Już niebawem sięgnę po jedną z nich i sama się o tym przekonam. A tymczasem polecam waszej uwadze tę nietuzinkową opowieść mając nadzieję, że dostarczy Wam sporej dawki relaksu i interesujących wrażeń. „Na miłość boską!” to lektura, przy której nie będziecie się nudzić.

Na zakończenie serdeczne podziękowania składam wydawnictwu

które umożliwiło mi przeczytanie tej ciekawej książki.

 

 

 

Książka bierze udział w wyzwaniach:
 ŁÓW SŁÓW; OLIMPIADA CZYTELNICZA; 
OFLAGOWANI;
PRZECZYTAM TYLE, ILE MAM WZROSTU;

Ósmy cud świata – Magdalena Witkiewicz

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 27.02.2020

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 wrzesień 2017
ISBN: 978-83-8075-317-4
Liczba stron: 340

„Ósmy cud świata” Magdaleny Witkiewicz to kolejna opowieść, po którą sięgnęłam z prawdziwą przyjemnością. Fabuła powieści wzbogacona o cudowną podróż do przepięknego, egzotycznego miejsca dostarcza wielu wrażeń szczególnie tym czytelnikom, którzy lubią odwiedzać z książką magiczne miejsca naszego globu. Dlatego też „Ósmy cud świata” ma w sobie coś nowego, nietuzinkowego, coś, co odróżnia tę historię od innych napisanych przez autorkę.

Ania powoli dobiega czterdziestki, ale jak dotąd nie znalazła swojej drugiej połówki. Samotność coraz bardziej jej doskwiera, a instynkt macierzyński, dotąd głęboko uśpiony, zaczyna się budzić. Znajomości z mężczyznami są raczej przelotne. Nawet kilkuletni związek z Jackiem – jej szefem – to przyjacielski układ bez zobowiązań. Ania pragnie zmian w swoim życiu, ale nie bardzo wie, jak tego dokonać. Decyduje się na urlop. Wyjeżdża do Hanoi z zamiarem zwiedzenia miasta i jego egzotycznej okolicy. Taka podróż wydaje się być także idealną okazją na przemyślenie osobistych spraw. Wycieczka do Wietnamu od samego początku okazuje się dla bohaterki fantastyczną przygodą obfitującą w wiele niespodzianek. Spotkanie pewnego intrygującego mężczyzny sprawia, że rejs statkiem do zatoki Ha Long staje się niezapomnianym przeżyciem, a oczekiwania wobec życia zaczynają nabierać nowego kształtu…

„Ósmy cud świata” to piękna, nastrojowa, romantyczna opowieść bez kiczu i banału. Zalecana jako idealny środek na poprawę nastroju, lek na chandrę i zobojętnienie. Spora dawka optymizmu i pozytywnej energii bijąca z tej historii sprawi, że po zakończonej lekturze poczujemy się lekko, beztrosko i radośnie.
Wietnam wraz z zatoką Ha Long wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a uznaną przez bohaterów powieści za siódmy cud świata, to unikatowe miejsce, prawdziwa osobliwość przyrody i krajobrazu. Malownicze skaliste wysepki wyglądające ze szmaragdowo – turkusowej wody, które można oglądać ze statków turystycznych, opływać kajakiem, czy łódką oraz małe urokliwe plaże i egzotyka tak inna od europejskich widoków sprawia, że od razu chcemy rezerwować lot do tego niesamowitego miejsca.

To właśnie pani Magdalena swoją opowieścią sprawiła, że oddalona o 165 km od Hanoi zatoka Ha Long zauroczyła mnie bez reszty. Chociaż muszę przyznać, że zabrakło mi trochę opisów tej osobliwej przyrody, które podziałały by na wyobraźnię i którym można było poświęcić zdecydowanie więcej uwagi. A tak, czując spory niedosyt, zaraz po lekturze wyszukałam w internecie opisy i zdjęcia i delektowałam się nimi przez długi czas. Przepiękne wietnamskie legendy wplecione w treść powieści wprowadzają element pewnej magii i tajemniczości, a każdy kolejny rozdział poprzedzony przysłowiem pochodzącym właśnie z tego kraju sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej wyjątkowa.

Historia Ani i jej poszukiwania spełnienia w życiu nie sa niczym nowym i na tym polu autorka raczej nie może nas zaskoczyć. Trochę szczęśliwych zbiegów okoliczności, rozterek, wątpliwości, urażonej dumy, niedorozumień… czyli to wszystko, co możemy odnaleźć w powieściach obyczajowych. Jednak w połączeniu z podróżą do Azji i pewnymi niespodziankami, jakie przygotował los, zwyczajne wydawałoby się zdarzenia nabierają zupełnie nowego kształtu i wymowy.

Przyznaję, że powieść zapadła mi głęboko w pamięć. W towarzystwie Ani, jej przyjaciółek, Jacka i tajemniczego Tomasza spędziłam bardzo miłe dwa wieczory. Aż żal było się z nimi rozstawać po tym wszystkim, co się wydarzyło.

Jeśli zastanawiacie się co oznacza ósmy cud świata w tytule powieści, to jest to kolejny argument, aby po nią sięgnąć. Jeśli zatem marzy się Wam optymistyczna historia w egzotycznym klimacie, to nie zwlekajcie zbyt długo. Szukajcie turkusowo – zielonej okładki z otwartą muszlą i kopertą opatrzoną malutkim czerwonym serduszkiem na półkach księgarń i waszych bibliotek, a na pewno ją znajdziecie. Polecam, bo warto!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
 POD HASŁEM; ŁÓW SŁÓW; OFLAGOWANI;
OLIMPIADA CZYTELNICZA; ZATYTUŁUJ SIĘ 3;
PRZECZYTAM TYLE, ILE MAM WZROSTU;

Taka miłość się zdarza – Agnieszka Jeż

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 31.01.2020

Cykl wydawniczy: Dom pod trzema lipami 3
 Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 22 styczeń 2020
ISBN: 978-83-8075-979-4
Liczba stron: 364

Powieść Agnieszki Jeż pt. „Taka miłość się zdarza” stanowi trzecią część obyczajowego cyklu zatytułowanego „Dom pod trzema lipami”. Dosłownie przed tygodniem książka miała swoją premierę, więc bez problemu znajdziecie ją w księgarniach, a może nawet już w bibliotekach.

Jest to dla mnie pierwsze spotkanie z autorką, która jak się okazuje przez kilkanaście lat była niemal moją sąsiadką. Nie jest to natomiast pierwszy raz, kiedy rozpoczynam czytanie cyklu niejako na opak, czyli od trzeciego tomu. Tym niemniej bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać właśnie tę historię, ponieważ jej lektura wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój. Smutki i radości zwykłej – niezwykłej codzienności opisane z polotem i humorem sprawiły, że mogłam się naprawdę odprężyć i zrelaksować. Powieść więc w stu procentach spełniła swoje zadanie.

Z przyjemnością poznałam Klarę Majewską, nad której burzliwym dotąd życiem wreszcie zajaśniało słońce. Z tego co się zorientowałam bohaterka sporo przeżyła, odkrywała tajemnice z przeszłości swojej rodziny, ale doświadczyła też wewnętrznej przemiany, która pozwoliła jej na nowo uwierzyć w siebie i w drugiego człowieka. Teraz po tych wszystkich zawirowaniach wydaje się być silniejsza i gotowa, aby naprawdę zacząć żyć po swojemu, tym bardziej, że u jej boku kroczy Staszek – góral, facet z trudną przeszłością, który pragnie spędzić z Klarą resztę życia.

Gdzieś tam na drugim planie pojawia się Dorota Majewska – matka Klary, kobieta z temperamentem, niezwykle zaradna, gotowa z dnia na dzień zupełnie przereorganizować swoje życie dla dobra drugiego człowieka. Klara ma w niej wreszcie oparcie, jakiego jej brakowało w dzieciństwie i wczesnej młodości.

Miałam też przyjemność poznać Elżbietę Majewską – babcię Klary, kobietę o złotym sercu, która właśnie przeżywa swoją drugą młodość u boku Kazimierza. To już trzecie pokolenie kobiet z tej niesamowitej rodziny, w której od pokoleń matki samodzielnie wychowują swoje córki.

Niestety przedstawicielka czwartego pokolenia – Emilia Majewska – prababcia Klary zmarła przed kilkoma miesiącami, ale to jej pamiętnik znaleziony w szufladzie stał się wskazówką do poznania prawdy o przeszłości rodziny i dał szansę na odnalezienie pewnego bliskiego krewnego.

Towarzysząc bohaterkom w ich codzienności jesteśmy świadkami wielu ekscytujących zdarzeń. Życie jak to życie… nadal nie szczędzi niespodzianek i niestety nie wszystkie są miłe i przyjemne. Jednak wspólne pokonywanie trudności wydaje się być dużo łatwiejsze i przynosi lepsze efekty. 

„Taka miłość się zdarza” to ciepła, wzruszająca i bardzo klimatyczna opowieść. Tchnie optymizmem od pierwszej do ostatniej strony. Wkraczając w życie bohaterów czujemy się u nich jak we własnym domu. W powieści naprawdę dużo się dzieje, zdarzenia niejednokrotnie zaskakują, a my czujemy się naprawdę usatysfakcjonowani. Kraków, Witów czy Stróża, gdzie toczy się akcja, to miejsca, w których na pewno odnajdą się miłośnicy górskich krajobrazów. Autorka podjęła w swojej powieści kilka istotnych tematów, które skłaniają do własnych przemyśleń.

Prosty język, lekki styl i niezwykła łatwość przekazu emocji sprawiają, że w tej opowieści można się zatracić bez reszty. Docierając do końcowych fraz jesteśmy zdumieni, że już musimy się rozstać z ulubionymi bohaterami. Gdybym miała pokusić się o jakieś porównania, to powieść ta przywodzi mi na myśl utrzymane w podobnym klimacie książki Magdaleny Kordel. Dorota Majewska ma coś z Klementyny – bohaterki Miasteczka oraz pewne cechy Majki z Uroczyska, a Klara przypomina mi trochę bohaterki Malowniczego. Podobny humor, niespodziewanie zbiegi okoliczności – tak, chyba właśnie to wszystko sprawia, że z przyjemnością przeczytam poprzednie powieści pani Agnieszki. Jak widzicie czasem warto jest rozpocząć cykl od końca…

„Taka miłość się zdarza” to na pewno książka łatwa, lekka i przyjemna, choć skłaniająca do zastanowienia. Jej lektura nie zabierze wiele czasu. Warto po nią sięgnąć w ramach odprężenia. Polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

 

 

 

Książka bierze udział w wyzwaniach:
OFLAGOWANI;
OLIMPIADA CZYTELNICZA;
PRZECZYTAM TYLE, ILE MAM WZROSTU;